Nasz dialog z mojej strony:
Laura płacze w pokoju. Olek kończy nakładać obiad.
Ja: proszę, przyjdź tu.
On: Niemogę!
Ja: Oluś, proszę przyjdź tu. Ja zrobię to co ty.
On wpada wściekły, że jęcze jakbym czekała conajmniej od godziny.
Teraz on nie dosłyszał pierwszej prośby, nic też nie odpowiadał. A druga prośbą zabrzmiała, jakbym wpadała juz w historię, że on nic nie robi.I napewno nie użyłam słowa proszę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz