Wykorzystywany w celu terapeutycznym. Zapiszę rzeczy, opiszę sprawy których nie mam komu opowiedzieć.
poniedziałek, 24 grudnia 2018
Smutek na święta
Jestem w Opolu od 3 dni. Czuję się tu najbardziej zbędną osobą. Mam też wrażenie ze fakt ciąży wyklucza mnie z z życia. Bo nie pójdę na spacer, bo nie uczestniczę w posiłkach (wymiotowałam). I fakt ze Laura woli Olka tez mnie wyklucza.
Zostałam zbeszatana, że usiłuje jego rodziców doprowadzić sobie do pionu, upominać. A ja tylko wieczorem zwróciłam tacie uwagę o muzykę. Żeby nie puszczał tak głośno. A rano razem z dziećmi usiadłam obok choinki podziwiając prezenty, gdzie mama twierdziła ze nie wolno na nie patrzeć, aby powściągać swoją niecierpliwość i ćwiczyć wolę. Potem wielokrotnie prosiłam, żeby wolno mi było z Laurą przetrzeć talerze, na co mama mówiła że nie.
No i sposób wypowiadania uwag. Olek nie powie,że widzi że... Że uwaza że... tylko burknął wściekły, żebym szła dalej ustawiać sobie, może w końcu uda mi się zmienić jego dom w swój.
A teraz. Chyba chciał mnie pocieszyć początkowo. Bo płakałam. Aż w końcu zdenerwował się, powiedział ze nie będzie moich placzów słuchał cały dzień i wyszedł.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz